niedziela, 19 lipca 2015

Badania Techniczne Motocykla.

Oto garść informacji, które każdemu z nas pomogą przejść wraz z maszyną badanie w sposób bezstresowy, idzie rewolucja w przeglądach technicznych!  


Przepisy, które regulują kwestie badania technicznego pojazdu, to Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 18.09.2009 w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach.


Motocykle podlegają przeglądom w następujących terminach:
- pierwsze badanie po 3 latach od daty pierwszej rejestracji,
- kolejne po dwóch latach (pięć lat od daty rejestracji lub pod 24 miesiącach od ostatniego badania, zależy co nastąpiło pierwsze),
- następne co roku lub co 12 miesięcy od poprzedniego badania, zależy co nastąpiło pierwsze.

Koszt badania technicznego motocykla – to aktualnie 62 złote.
Co podlega badaniu technicznemu? Zakres badania motocykla nie różni się od zakresu badania samochodu, ale najczęściej stacje diagnostyczne nie posiadają warunków ku temu, żeby zbadać motocykl w takim zakresie, jak wymaga tego prawo. Bo kto posiada hamownię dla motocykli, aby sprawdzić siłę hamulców? Najczęściej sprawa sprowadza się do badania numerów ramy, świateł, kierunkowskazów, działania sprzęgła i hamulców. Poza tym raczej niewiele więcej się bada. Myślę, że diagności stwierdzili, że motocykliści to jednak zapaleńcy, a nie samobójcy i o swoje maszyny dbają znacznie bardziej, niż kierowcy katamaranów, więc i ich maszyny są w lepszym stanie.

Zakres badania w pełnym zakresie powinien obejmować:
Sprawdzenie danych identyfikacyjnych w dowodzie ze stanem faktycznym, czyli numery ramy – uwaga, jeżeli stwierdzi niezgodność, przekazuje dowód do Wydziału Komunikacji!
Sprawdzenie stanu i danych na tablicy rejestracyjnej.
Sprawdzenie stanu opon motocykla.
Stan, ustawienie i działanie świateł mijania i drogowych (w tym światłość świateł, czyli ile jest światła w światłach!).
Światła kierunkowskazów (stan i działanie).
Światła hamowania – stan, działanie i rozmieszczenie.
Światła pozycyjne – stan i działanie.
Światła dodatkowe – np. oświetlenie tablicy rejestracyjnej.
Światła odblaskowe.
Światła awaryjne.
Hamulec – działanie, skok, oględziny tarcz i klocków (maks. nacisk na dźwignię hamulca ręcznego i nożnego do zablokowania koła nie może przekraczać 40 daN).
Układ kierowniczy – stan, działanie, luzy na łożyskach.
Układ amortyzatorów – dobicie, odbicie, luzy.
Rama – krzywizna, uszkodzenia.
Nadwozie – lusterka.
Prędkościomierz – stan, działanie.
Układ wydechowy – oględziny, pomiar hałasu.
Sygnał dźwiękowy – działanie.
Pamiętajcie też, że motocykle dwumiejscowe muszą posiadać podnóżki dla pasażera!
Światła stop i kierunkowskazy muszą mieć wszystkie motocykle dopuszczone do ruchu i wyprodukowane po 1980 roku.
Z moich doświadczeń wynika, że na badanie warto udać się motocyklem wyczyszczonym, z nasmarowanym łańcuchem, ze sprawnymi światłami i sygnałem dźwiękowym, właściwym skokiem klamek hamulca i sprzęgła. Ważne jest też posiadanie opon w odpowiednim stanie. Jeżeli diagnosta nie przyczepi się do tych elementów, to nie powinien mieć wątpliwości co do reszty.

Uwaga! Posiadacze ciekawych patentów na ukrycie tablic rejestracyjnych. Lepiej zdemontujcie te cuda na czas badania, choć mandat za takie „ulepszenie” jest mniejszy (100 zł) niż wykroczenie, to jednak jest to nielegalne i diagnosta może zacząć szukać po całości aby nie dać wam przeglądu. Moim zdaniem warto tez korzystać z jednej stacji diagnostycznej, bo wówczas każdy kolejny przegląd jest łatwiejszy.
Diagnosta nie sprawdza OC motocykla.

Jeszcze informacja dla posiadaczy skuterów – począwszy od 18.09.2009, skutery przechodzą badania w okresach
 i zakresie takim, jak inne pojazdy. Niestety oznacza to także, że prawo działa wstecz i dotyczy również tych, którzy
w dowodzie rejestracyjnym posiadają wpis „badanie bezterminowe”.
Poza tym dbajcie o maszyny, bo one wożą wasze szacowne cztery litery i warto mieć maszynę sprawną.
Dodam jeszcze iż ma nastąpić zmiana już za niedługo. Jeżeli delikwent spóźni się na badanie Techniczne będzie ono 2 dużo droższe. Takie prawo planują wprowadzić nam nasi ukochani politycy... 


Pozwolę sobie przykleić jeszcze tekst Gazety Prawnej : 
Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju opublikowało projekt założeń do nowelizacji prawa o ruchu drogowym. Jak informuje „Gazeta Prawna”, zawarto tam ważne zmiany dotyczące przeglądów technicznych. Zmotoryzowanym będzie trudniej. Zgodnie z mającymi wejść w życie przepisami wystarczy jeden dzień spóźnienia z obowiązkowym badaniem naszego auta, a diagnoście będziemy musieli zapłacić za usługę podwójną stawkę. To jednak dopiero początek listy nowości.
Od początku 2014 roku diagności podczas przeglądu spisują przebieg samochodu, by wprowadzić tę informację do Centralnej Ewidencji Pojazdów. Gdy nowe przepisy wejdą w życie, mają oni także wykonywać zdjęcia badanego pojazdu. Na razie nie wiadomo, czy w przyszłości będą one dostępne dla osób trzecich w ramach usługi „Historia pojazdu”.
Wzorem rozwiązań stosowanych w niektórych krajach, między innymi w Niemczech, po pozytywnym przejściu przeglądu na szybie samochodu pojawi się nalepka, na której będzie można odczytać datę ważności przeglądu. Policjantom czy strażnikom miejskim pozwoli to na identyfikowanie aut bez ważnego badania technicznego na parkingach. Przegląd zakończy się wbiciem do dowodu rejestracyjnego pieczątki oraz wydaniem zaświadczenia
 o dopuszczeniu samochodu do ruchu. Dokument ten trzeba będzie wozić z sobą.
Zwiększy się również nadzór nad pracą stacji kontroli pojazdów. Ponadto inspektorzy Transportowego Dozoru Technicznego będą mogli się zgłaszać na badanie z uszkodzonym autem jako tajemniczy klienci. W środowisku diagnostów budzi to obawę, że tacy inspektorzy, chcąc wykazać się przed przełożonymi, za wszelką cenę będą chcieli przyłapać pracowników stacji na choćby niewielkim odstępstwie od przepisów.
Nowe przepisy nie tylko utrudnią zaliczenie przeglądu, ale też dołożą pracy diagnostom. Ci od dawna postulują zmiany ustalanych przez ministerstwo, sztywnych stawek za usługi. Teraz w negocjacjach z resortem będą mieć mocną kartę przetargową. Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów już w 2012 roku wyszła z projektem zmian
w cenniku. Wówczas nowa cena za przegląd samochodu osobowego została określona na 150 zł. To o 50 proc. więcej niż obecnie. Wyższą stawkę przewidziano również dla motocyklistów. Za przegląd jednośladu nowy cennik przewidywał kwotę 100 zł, obecnie jest to 62 zł.
Czy oprócz nowych przepisów w życie wejdą również zmienione ceny? Na razie za wcześnie o tym mówić. Należy się jednak spodziewać, że środowisko diagnostów dołoży wszelkich starań, by tak się stało.
Źródło: "Gazeta Prawna", PAP

2 komentarze: